sobota, 19 kwietnia 2014

ZMAGANIA ZE SPECJALISTAMI...

Nasza pediatra podeszla do problemu z pełną profesjonalnością
skierowania do specjalistów byly wręcz zaskoczeniem:

-Laryngolog
-Neurolog
-Chirurg dziecięcy

Byliśmy zaskoczeni,ale również szczęśliwi ,że nie olała tematu.
Neurolog stwierdziła ,że nie ma co panikować i skierowała nas na USG przezciemieniowe ,żeby wykluczyć nacieki do zatok i mózgu(no stresior byl niesamowity)
Laryngolog stwierdził ,że więcej nam poradzi CHIRURG DZIECIĘCY i  przy okazji zbadal Młodemu
 uszy :)
Chirurg dziecięcy od razu skierowała nas do Prokocimia.
Rejestracji dokonałam  przez internet (na stronie szpitala jest formularz kontaktowy....wystarczy go wypelnić , a odpowiedż z terminem przychodzi na maila)

Pani Profesor to na prawdę miła osoba i w stosunku do dzieci i do rodziców....zaproponowała nam ,zebyśmy zrobili badania (EKG i Echo serca)  i z tymi wynikami stawili sie za miesiąc. Pewnie zrobili by te badania w szpitalu , ale termin był nie do przeskoczenia . Na szczęscie udało się Młodego zapisac na dość szybki termin do kardiologa , a kardiolog tez nam szybciutko zrobiła badania, wiec po miesiącu mieliśmy już wyznaczony termin na ustalenie dawki w szpitalu....

1 komentarz:

  1. Nie dziwie wam sie ze sie stresowaliście USG, my robiliśmy rezonans magnetyczny w znieczuleniu ogólnym. Uśpienie miesiecznego dziecka było dla mnie strasznym przeżyciem. Czekam na dalszy ciąg :):) pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń